Wszędzie możemy natknąć się na różnego rodzaju rankingi: najlepsza płyta, piosenkarz, kucharz itd. Podobnie dzieje się w świecie tańca, w którym także sporządzane są zestawienia najlepszych artystów parkietu i sceny. Idąc zgodnie z tym trendem postanowiliśmy ułożyć naszą subiektywną listę najlepszych tancerzy XX wieku.
Martha Graham – amerykańska tancerka i choreograf, uznawana za jedną z prekursorek współczesnego tańca. Uważała ona, że treścią tańca nie jest świat wzruszeń i przeżyć, ale jego zewnętrzna forma. Tancerz powinien przedstawiać ludzką istotę taką jaka jest, stawiając naturalność i prawdę przed pięknem.
Ciekawe, że Graham nie pozwalała filmować i fotografować swoich występów, uważając, że liczy się tylko pokaz sceniczny i nic innego. Jej uczniowie twierdzą, że zostawiła im ogromny artystyczny spadek. Według tygodnika Time była największą tancerką XX wieku.
Gregory Hines – aktor, tancerz i choreograf. Oprócz występów w filmach takich jak „Cotton Club”, czy „Historia Świata” Mela Brooksa, zasłynął przede wszystkim jako tancerz. Savion Glover ( także znakomity tancerz) wspominał, że do projektowanych osobiście przez Hinesa butów do stepowania nie można było założyć dżinsów, a tylko dobry garnitur.
Margot Fonteyn – brytyjska tancerka słynąca z niesłychanej czystości i doskonałości ruchów oraz perfekcyjnego wyczucia muzyki. Już wieku 37 lat w uznaniu zasług została odznaczona Medalem Imperium Brytyjskiego.
Fonteyn była przez wiele lat partnerką Rudolfa Nuriejewa, po jego ucieczce z ZSRR. Oprócz występów na całym świecie, razem wystąpili w telewizyjnej adaptacji „Jeziora Łabędziego”. Fonteyn, wśród pięciu innych kobiet, ukazała się w 1996 na specjalnej serii znaczków pocztowych, oddających cześć kobietom, które zapisały się w brytyjskiej
Jerome Robbins – tancerz, reżyser i choreograf, którego twórczość obejmowała dziedziny od klasycznego baletu po współczesne musicale. Karierę zaczynał w latach 30. na Broadwayu jako tancerz, a później choreograf. Z czasem zaczął reżyserować także musicale takie jak choćby „Skrzypek na Dachu”, czy „West Side Story”, za który został uhonorowany Oskarem.
Jego współpracownicy podkreślają nieprawdopodobny upór w dążeniu do osiągnięcia doskonałości. Bez przesady można powiedzieć, że 60 lat działalności artystycznej Robbinsa zmieniło na zawsze taniec i choreografię.
Alvin Ailey – afro-amerykański tancerz i choreograf. Jego Alvin Ailey American Dance Theatre w Nowym Jorku została nazwana „Kulturalnym Ambasadorem Świata” ze względu na bardzo aktywną międzynarodową działalność koncertową.
Trudno przecenić rolę Aileya w popularyzacji tańca nowoczesnego i wprowadzenia do niego elementów tradycji afro-amerykanów (jazz, blues). Jego choreograficzne arcydzieło - „Revelations” jest uważane za jedno z najbardziej znanych i oglądanych na świecie.
Fred Astaire – amerykański aktor i tancerz, którego styl stanowił połączenie stepowania, tańca towarzyskiego i baletowego. Każdy, kto choć raz widział go na ekranie, wie dlaczego nazywano go „Pan Elegancja”. Za swoją działalność, która łącznie objęła 75 lat, otrzymał honorowego Oskara, a Amerykański Instytut Filmowy określił go jako jednego z największych gwiazd w historii. Jako ciekawostkę można dodać, że grupa The Beatles na swoim albumie „Orkiestra Samotnych Serc Sierżanta Pieprza” umieściła jego twarz.
Oczywiście ta krótka lista nie objęła wszystkich artystów wartych wspomnienia. Tancerze „młodego pokolenia” z lat 70. I 80. zwykle jeszcze żyją, więc czas na podsumowanie ich dokonań dopiero nadejdzie.
Artur Olejniczak
www.danceflowing.pl
brak komentarzy do tego wpisu